Jak wyceniać swoją pracę?

W „Ankiecie twoich pragnień – Szkoła umiejętności uczenia i rozwoju” wszyscy (100%!) napisali, że poziom ich wynagrodzenia jest za niski w stosunku do posiadanych kompetencji. Pogadajmy więc o kasie, bo jak mawiał klasyk: „piniądze to nie wszystko, ale wszystko bez piniędzy to …”

Nie będę pisać o ustalaniu poziomu twoich kompetencji i ich wycenie materialnej. To nie ten temat! Tutaj pokażę ci w jaki sposób możesz wycenić godzinę lub dzień swojej pracy, aby czuć się z tym dobrze. Te obliczenia nie przydadzą się dla tych, którzy zarabiają on-line, czyli tworzą produkt, np. webinar, film, e-book, podcast i sprzedają go potem wiele razy. To będzie przydatne, jeśli pracujesz jako konsultant, coach, edukator, trener i otrzymujesz zlecenia indywidualne.

Zacznę od pytania:

Ile chcesz/potrzebujesz zarabiać?

Pomyśl o kwocie, którą chcesz mieć na swoim koncie co miesiąc lub łącznie w ciągu 12 miesięcy. Czy to jest 5 000 zł, czy to jest 10 000 zł miesięcznie, czy 20 000 zł?

Teraz prześledź moje obliczenia – przyjęłam równą kwotę 10 000 zł i sprawdzę, do jakiej stawki mnie ona zaprowadzi:

  • Ile chcę zarabiać: chcę mieć 10 000 zł miesięcznie na moim koncie
  • Ile chcę pracować: w 2019 roku są 249 dni robocze (pracuję 5 dni w tygodniu), odejmuję 30 dni urlopu, 10 dni na chorowanie, 5 dni na nieprzewidziane zdarzenia. Mam więc 204 dni na swoją pracę
  • Dzień pracy intelektualnej, takiej wydajnej, to 6 godzin, oczywiście robię przerwy, nie ma znaczenia w jakich godzinach pracuję, czy rano czy w nocy
  • 204 dni x 6 godzin = 1 224 godziny w roku
  • 10 000 zł x 12 miesięcy = 120 000 zł rocznie
  • 120 000 zł : 1 224 godziny = 98 zł / godzinę pracy
  • 98 zł x 6 godzin = 588 zł /dzień pracy

Teraz uwaga – kalibrujemy te kwoty, uwzględniając specyfikę zatrudnienia:

– jeśli masz działalność gospodarczą, to odlicz ok. 2 tys. na koszty pracy: ZUS, księgowa, materiały biurowe, samochód, dojazdy, dokształcanie, etc,

– odlicz podatek: przy kosztach ok. 2 tys. zł miesięcznie, nie powinno się wejść w 30 % podatek, a jeśli jesteś na liniowym to spoko 19% podatku sobie odejmij – wszystkie księgowe przepraszam za poziom uproszczenia, ale to nie jest apteka, tylko mój blogJ

– zakładam, że jestem VATowcem, więc kwota 10 tys. jest kwotą netto i VATe, w tych obliczeniach się nie przejmuję

zostaje z tego „na rękę”, czyli netto ok. 6 500 zł – czy to cię satysfakcjonuje? I o tym też nie będę tutaj pisać, więc załóżmy dla uproszczenia, że jest ci z tym ok.

Jak na tej podstawie określać stawki za swoje usługi?

– jeśli pracujesz na godziny, to mnożysz 98 zł x liczbę godzin

– jeśli twoje zajęcia trwają 8 godzin, a jeszcze potrzebujesz do nich wytworzyć unikalne materiały dla uczestników (3 godz.), zbadać ich potrzeby (1 godz.) – to są to dwa dni twojej pracy, czyli klient powinien ci zapłacić 588 zł x 2 = 1 176 zł za jeden dzień twojego szkolenia

możesz mieć zróżnicowaną cenowo ofertę: np. VIP, super ekspercką – stawka np. 150% – czyli 147 zł / godzinę i ofertę „ekonomiczną”, np. 70% stawki – czyli np. 68 zł/godzinę, tylko wtedy pamiętaj, aby zapewniać sobie klientów w takich proporcjach, aby sumarycznie miesiąc zamykał się w 10 000 zł brutto.

Uwaga – teraz ustaw sobie: twoją liczbę dni roboczych w roku, liczbę godzin w ciągu dnia roboczego,  ile kasy ma wpływać na twoje konto. I na tej podstawie ustal docelową kwotę. Po prostu pobaw się tymi liczbami.

Masz już?

No to jeszcze popatrz na 3 kwestie, zanim zaakceptujesz swoje obliczenia:

  • Jaka jest różnica pomiędzy POTRZEBOWAĆ a CHCIEĆ/PRAGNĄĆ?

W kontekście zarabiania pieniędzy jest to duża różnica. Na przykład, żeby żyć i mieć na niezbędne wydatki (wg. mojego męskiego finansowego guru, czyli Michała Szafrańskiego są to: jedzenie, ubranie, podstawowa opieka medyczna, schronienie i transport), przyjmijmy, że wystarczą ci na to 3 tys. zł miesięcznie. To jest to, ile ci POTRZEBA. Natomiast ty chcesz mieć jeszcze możliwość rozwoju, odpoczynku, realizacji marzeń, swoich pasji. Zatem masz ambicje, aby zarabiać netto 6, 5 tys. miesięcznie. To jest właśnie to czego CHCESZ. Różnica w tym przykładzie pomiędzy POTRZEBOWAĆ a CHCIEĆ wynosi więc 3, 5 tys. zł.

  • CO się mieści w stawce za godzinę twojej pracy?
  • Wynagrodzenie dla ciebie! – z tego opłacasz koszty utrzymania, oszczędności i przyjemności – czy o tym pomyślałaś?
  • Premia (ustal sobie ją, w firmach są przecież premie) – jak możesz nie dać sobie premii!?
  • Koszty tej pracy (materiały, dojazd, czas przygotowania)
  • Obsługa twojej formy zatrudnienia (księgowa, podatki, VAT, ZUS)
  • Inwestycje (kolejny kurs, książki, kursy, komputer)

Teraz wróć do tych obliczeń i zadaj sobie kilka pytań:

  • Czy kwota netto, która wyszła z obliczeń jest dla mnie satysfakcjonująca?
  • Czy to wystarczy, aby zaspokoić moje podstawowe potrzeby?
  • Czy coś zostaje na „chciejstwa”, do których daję sobie prawo?
  • Czy aktualna stawka za godzinę/dzień mojej pracy jest dla mnie ok?
  • Jaka jest różnica pomiędzy moimi aktualnymi stawkami, a tymi z obliczeń?
  • Jak to się ma do stawek za podobną pracę na rynku?

Daj znać, jak pracują dla ciebie te obliczenia?:)

Dodaj komentarz